wtorek, 18 marca 2014

Rozdział 7

Przetarłam oczy i zaczęłam się przeciągać, ale natrafiłam na COŚ. Otrząsnęłam się i dopiero teraz przypomniało mi się co wydarzyło się wcześniej. Zasnęłam w połowie filmu. Na swoim przyjacielu.
Podniosłam wzrok na Nialler, po czym spostrzegłam, że chłopak cały czas mi się przygląda. Uśmiechnął się do mnie uroczo, pokazując przy tym swoje śnieżnobiałe ząbki.
-Długo spałam ? - spytałam ziewając.
-Dość długo, żebyśmy zdążyli obejrzeć do końca film i dość długo, żeby Rebecca i Harry się stąd zwinęli. - zaśmiał się.
-Dawno temu poszli ? - znów położyłam głowę na jego ramieniu, wpatrując się w wyłączony już telewizor.
-Jakieś dwie godziny temu.
-Przepraszam, ale w nocy nawet nie zmrużyłam oka.
-Nie masz za co przepraszać, mi to nie przeszkadzało. - zaśmiał się.

*** Niall ***

-Pójdę do toalety się trochę ogarnąć. - poinformowała mnie brunetka - jeszcze raz przepraszam za koszulę - dodała wskazując moje ramie.
Ponownie podążyłem na nią wzrokiem. Rozmazany tusz dziewczyny nie był w sumie bardzo widoczny. Zupełnie niepotrzebnie zaprzątała sobie tym głowę. To tylko jedna koszula, którą można zresztą szybko i z widocznymi skutkami wyprać.
-Nie przejmuj się tym - odparłem szybko.
Lexi jeszcze raz posłała mi swój piękny uśmiech i zniknęła za drzwiami łazienki.
Czekałem. 
I czekałem.
Jak długo można poprawiać makijaż?
Podszedłem do pokrowca z gitarą stojącego w kącie pokoju. Kochałem grac w wolnych chwilach. Rozpiąłem zamek i wysunąłem instrument.
Usadowiłem się wygodnie na kanapie i zacząłem brzdąkać.


Kiedy usłyszałem skrzypnięcie otwierających się drzwi, odwróciłem głowę w stronę dobiegającego dźwięku. Dziewczyna wpatrywała się we mnie. Rozmazany makijaż spod oka już zniknął. Przyznam, że bez makijaży była jeszcze piękniejsza niż zazwyczaj.
-Nie przerywaj - powiedziała dość cicho, jednakże z łatwością to usłyszałem.
Dopiero teraz zorientowałem się, że moje nadgarstki automatycznie znieruchomiały na widok dziewczyny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz